<- Strona główna -> Publicystyka -> FELIETONY GRZEGORZA WIŚNIEWSKIEGO -> [19] Wzmożony ruch na nowym blogu Komisarza UE ds. Energii Andrisa Piebalgsa
 SERWIS OBJĘTY JEST PATRONATEM MINISTERSTWA GOSPODARKI
W tym tygodniu nie zamieszczono żadnych nowości technicznych
 

Rezygnacja


zpp.pl
kibicujklimatowi.pl

 


 Ekologia  (5)
 FELIETONY GRZEGORZA WIŚNIEWSKIEGO  (26)
 Finansowanie OZE  (0)
 Ochrona Środowiska  (5)
 Odnawialne źródła energii  (25)
 Polityka energetyczna  (1)
 Polityka UE  (1)
 Relacje z konkursów ekologicznych i o tematyce OZE  (1)
 Rynek energii  (0)

 dodaj artykuł


Pliki do pobrania

Artykuł "Odnawialne źródła energii- słońce i jego możliwości"

Artykuł o Międzynarodowej Konferencji „Autonomia energetyczna domu, osiedla, gminy i regionu”

"List" vortalu EnergieOdnawialne.pl do uczestników II Konferencji Paliwowo-Energetycznej Polskiej Izby Paliw Płynnych 2009

Blog "SOLARIS"

Blog "Odnawialny" Grzegorza Wiśniewskiego

Tworzenie serwisów internetowych, poligrafia, gadżety reklamowe


Energiczny Obywatel
Rola społeczności lokalnej w rozwoju gospodarki niskoemisyjnej
Konkurs „Zielona Ławeczka”
KOGENERACJA - perspektywy rozwoju inwestycji

Archiwum Aktualności

Copyright © 2003-2012 EnergieOdnawialne.pl


Stolica staży
[19] Wzmożony ruch na nowym blogu Komisarza UE ds. Energii Andrisa Piebalgsa

W piątek po poludniu Komisarz Piebalgs wprowadzil do cyberprzestrzeni swoj pierwszy wpis na swoim blogu obslugiwanym przez Komisje Europejską. Wczesniej odwiedzalem blogi paru innych komisarzy UE, ale nie cieszyly sie one specjalnym powodzeniem komentatorow. Pierwszy wpis Pana Piebalgsa, zresztą naprawde ciekawy, zapowiadający m.in. że 2008 rok będzie rokiem "efektywnosci enegetycznej" w UE, od razu spotkal sie z wielkim entujazmem i aktywnoscią czytelników. Choć ludzka solidarnosć i zachecajaca tresć pierwszego wpisu niezwykle zapracowanego czlowieka zachęcila mnie aby życzyc mu powodzenia i konsekwencji (i nie zapominania o OZE:), szybko sie zorientowalem, że blog Komisarza przeżyl prawdziwe oblężenie takich jak ja i juz po pierwszym dniu moderator umiescil aż 57 (!)komentarzy, a w wsród nich nawet gotowe do wdrozenia rozwiazania techniczne :).

Skad takie powodzenie? Nie ulega watpliwosci, że energia (chyba najbardziej poprzez jej koszt) stala sie juz niezwykle waznym tematem nawet dla przecietnego obywatela. Chodzi tu tez z pewnoscią o autoreklmę, o chęć pokazania sie. Pan prof Hanna Swida-Ziemba napisala niedawno, ze "tyle żyjemy ile pokażemy przez innymi" i tym tez tlumaczyla fenomen naszej obecnosci (w szczególnosci blogerow :) w internecie. Ale moze jest w tym wszystkim takze chec bezposredniego kontaktu ponad np. .... dostawcą energii, regulatorem krajowym, ministrem, ba nawet premierem, z tym co (nawet przy braku unijnej polityki energetycznej) silnie jednak wplywa na ksztalt i przyszlosc energetyczna UE, a moze nawet szerzej. Pamietam zreszta jak kiedys rozmawiajac z dzialaczem samorzadowym o obecnym wieloszczeblowym systemie administracji państwowej i samorządowej, gdzie oprocz gminy, powiatu i wojewodztwa samorzadowego i Warszawy pojawiala sie Bruksela, rozmowca doszedl do wniosku ze jest tego wszytskiego o "jeden" szczeblel za duzo. Niesmialo zapytalem czy znowu chodzi mu o pokrywanie sie kompetencji powiatow i gmin, a w odpowiedzi dostalem zapytanie: czy Europa naprawde przestalaby funkcjonowac gdyby marszalek wojewodztwa kontaktowal sie bezposrednio komisarzem UE...

Ale co to bedzie dalej z blogiem p. Komisarza? Aż strach pomyslec. Nie tak dawno rozmawiajac "o naprawie administracji państwowej" zetknalem sie z innym spostrzeżeniem. Jak opozycja w Sejmie, czy nawet pojedynczy posel, chce pomóc energetyce odnawialnej to przygotowuje interpelację (skierowaną do rządu, aby go do dzialań w okreslonym (slusznym) kierunku zmobilizowac. Efekt jest jednak zazwyczaj odwrotny od zamierzonego, bo minister i urzednicy państwowi zamiast pracowac nad rozwiazaniami na przyszlosc, siedza po nocach i pisza odpowiedzi, z ktorych zazwyczaj nic konstruktywnego nie wynika (nawet nie z powodu, ze pytanie jest zle, ale, że tak napisze, z powodu niedoborow w systemie czy jego niewydolnosci).
Mam nadzieje że blog Komisarza Piebalgsa nie zablokuje kompletnie pracy biurokratów brukselskich z powodu domniemanego angażowania ich do przygotowywania odpowiedzi na zglaszane (czasami niezbyt praktyczne) propozycje i nie zdezorganizuje pracy calej Komisji Europejskiej :). Dotarly juz do mnie takie obawy tamtejszych urzednikow, ale traktuje je oczywiscie jak caly ten wpis w kategoriach żartu i mysle ze p. Andris Piebalgs sam sobie poradzi ze swoim blogiem i nikogo ze swoich podwladnych nie bedzie angazowal.

Mysle ze bede na jego blog regularnie zagladal.


Opublikowano za zgodą Autora bloga, Pana Grzegorza Wiśniewskiego, Prezesa ECBREC IEO (na wyłączność)

http://www.odnawialny.blogspot.com


2008-03-09


  Przewodnik   Polityka prywatności   Patronaty   Współpraca   Gminy   Sklep   Edukacja   Kontakt