<- Strona główna -> Publicystyka -> FELIETONY GRZEGORZA WIŚNIEWSKIEGO -> [14] Wątpliwości odnośnie wykorzystania potencjału rolnictwa w energetyce - przyczynek do analizy strategicznej w energetyce odnawialnej
 SERWIS OBJĘTY JEST PATRONATEM MINISTERSTWA GOSPODARKI
W tym tygodniu nie zamieszczono żadnych nowości technicznych
 

Rezygnacja


zpp.pl
kibicujklimatowi.pl

 


 Ekologia  (5)
 FELIETONY GRZEGORZA WIŚNIEWSKIEGO  (26)
 Finansowanie OZE  (0)
 Ochrona Środowiska  (5)
 Odnawialne źródła energii  (25)
 Polityka energetyczna  (1)
 Polityka UE  (1)
 Relacje z konkursów ekologicznych i o tematyce OZE  (1)
 Rynek energii  (0)

 dodaj artykuł


Pliki do pobrania

Artykuł "Odnawialne źródła energii- słońce i jego możliwości"

Artykuł o Międzynarodowej Konferencji „Autonomia energetyczna domu, osiedla, gminy i regionu”

"List" vortalu EnergieOdnawialne.pl do uczestników II Konferencji Paliwowo-Energetycznej Polskiej Izby Paliw Płynnych 2009

Blog "SOLARIS"

Blog "Odnawialny" Grzegorza Wiśniewskiego

Tworzenie serwisów internetowych, poligrafia, gadżety reklamowe


Energiczny Obywatel
Rola społeczności lokalnej w rozwoju gospodarki niskoemisyjnej
Konkurs „Zielona Ławeczka”
KOGENERACJA - perspektywy rozwoju inwestycji

Archiwum Aktualności

Copyright © 2003-2012 EnergieOdnawialne.pl


Stolica staży
[14] Wątpliwości odnośnie wykorzystania potencjału rolnictwa w energetyce - przyczynek do analizy strategicznej w energetyce odnawialnej

Forma blogu, a w szczególnosci najprostsza platforma blogowa jaką się posługuję, ma swoje poważne ograniczenia, gdy np. pojawia sie temat złożony, wymagajacy znalezienia szerszego forum, które samo nie może się łatwo odnalesć w cyberprzestrzeni, ale też wtedy gdy pojawia sie na blogu komentarz niezwykle wartosciowy, ale ukryty, gdzies głęboko pod wiodacym wpisem. W tym pierwszym przypadku, od jednego z aktywnych czytelnikow blogu dostałem propozycje aby dyskusję zwiazaną z możliwosciami wprowadzenia w Polsce tzw. "solarnego obowiazku" (wpis: Lokalne prawo na rzecz energetyki słonecznej http://odnawialny.blogspot.com/2008/01/lokalne-prawo-na-rzecz-energetyki.html), przeniesć wkrótce na forum dyskusyjne zakładane na domenie renewables.pl (serdecznie dziekuję za pomocna dłoń, Panie Romualdzie).

Musze tez rozwiazać drugi techniczny problem związany komentarzem jaki pojawiał sie pod wpisem "Wiatr i biomasa po jednym hulaly polu...." http://odnawialny.blogspot.com/2008/01/wiatr-i-biomasa-w-jednym-stay-polu.html. W samym wpisie użyłem "wiatrowej" alternatywy (zresztą wcale nie wzbudzajacej innego rodzaju watpliwosci) dla opisu możliwosci i ew. konsekwencji intensywnego rozwoju plantacji energetycznych. Okazało sie, że ten jeden z ostatnich komentarzy nie jest jedynie uszczegółowieniem lub zaprzeczeniem, ew poszerzeniem o jakis wątek postawionej tezy(najczestsze powody pojawiania sie nowych, zresztą cennych i budujących system wiedzy komentarzy), ale raczej próbą szerszego spojrzenia na cały problem. Poddanie w wątpliwosć sensownosci wchodzenia na szerszą skalę na dluzsza mete w energetyczne wykrzystanie biomasy w kraju rolniczym, w kraju, w którym w zasadzie bez biomasy nie ma energetyki odnawialnej i gdzie trudno byłoby uzykać szersze poparcie polityczne (agrobiznes, energetyka węglowa) dla odnawialnych źródeł energii wogóle, wymaga i precyzji wypowiedzi, i odpowiedzialnosci, i niezależnoci. Taki własnie komentarz, wprowadzony przez osobę podpisujaca sie jako "Chris" (mialem juz przyjemnosc wczesniej goscić tego autora komentarzy na "odnawialnym" blogu) zasługuje na wyciągniecie spod kolejnej warstwy platformy blogowej na powierzchnię, aby mógł życ własnym życiem, a nie tylko słuzyc zaledwie paru innym dociekliwym czytelnikom. Dlatego zdecydowalem sie komentarzowi "Chrisa" nadac tytuł i przeniesc go niniejszym do kategorii "wpisów" (tekst skopiowany z komentarza ponizej), czyli uczynić go bardziej dostepnym.

Dla mnie tekst jest jedna z pierwszych prób w Polsce niezależnego spojrzenia na kierunki wykorzystania odnawialnych źródeł energii (nie tylko w Polsce zresztą), i wyartykułowania problemu swieżym, pozbawionym stereotypowego myslenia spojrzeniem (jak sie domyslam, okiem patrzacym na nasze "odnawialne" sprawki zza ocenanu), z próbą udokumentowania poglądów, ale bez uprzedzeń i bez niszczącego jakoć myslenia lobbingu "w swojej sprawie". Aby całkiem uczciwie wypowiedzieć sie na temat poniższego tekstu, muszę najpierw przyznać, że troche deprymują mnie komplementy wobec "odnawialnego" blogu, ale wewnętrzenie zgadzam sie z wiekszoscia postawionych przez "Chrisa" tez. Wiem bowiem cos o schmatycznym podejsciu decydentów politycznych i przemysłu, często bez wystarczającej wiedzy, do problemów na zasadzie kontynuacji czy oportunizmu (czasami niestety w imię krótkookresowego interesu politycznego), choć żyjemy w czasach, kiedy trzeba jednoczesnie wiedzy, wyobraźni i odwagi, a te w okresach przełomowych (jak obecna rewolucja przemysłowa) zawsze są dobrami deficytowymi. Zachęcam zatem cztelnikow do zabrania głosu, a teraz już oddaje głos autorowi:

4 lutego "Chris" wprowadził następujący komenatrz do blogowego wpisu "Wiatr i biomasa po jednym hulały polu ...":

"Proszę mi wybaczyć tą przesadną długość mojego wpisu. Trochę się tego nie spodziewałem. Chciałem się z Panem i czytelnikami podzielić wątpliwościami jakie mam odnośnie wykorzystania rolnictwa w energetyce. Cieszę się, że w polskim internecie pojawił się wreszcie głos fachowca i to na dodatek kogoś kto ewentualne błędy w moim rozumowaniu potrafi skorygować w sposób taktowny I rzeczowy zarazem. Pod tym względem jest Pan w Polskim internecie ewenementem.
Myśle, że chyba warto zadać sobie pytanie dlaczego mielibyśmy wydawać ogromne kwoty na energię odnawialną. Co osiągniemy wybierając takie a nie inne rozwiąznie? Jeśli przyjmiemy, że naszym głównym celem jest ograniczenie emisji CO2 to należy się zastanowić czy nasz wkład (w sensie Europy a nie samej Polski ) w przypadku zastosowania biopaliw czy biomasy będzie miał jakieś większe znaczenie. Potrzebujemy wziąć pod uwagę fakt, że w krajach takich jak Chiny czy Indie zużycie energii w przeliczeniu na liczbę mieszkańców jest kilkakrotnie niższe niż na Zachodzie i w wyniku obecnego gwałtownego rozwoju tych gospodarek zapotrzebowanie na nią będzie rosnąć w dramatcznym tempie. Jak podaje BBC Chiny stawiają dwie duże elektrownie węglowe tygodniowo (China building more power plants - http://news.bbc.co.uk/1/hi/world/asia-pacific/6769743.stm ). Nie możemy oczywiście mieć im tego za złe. Dobrobyt zachodniego świata został w dużej mierze zbudowany w oparciu o tanią energię. I dopiero w miarę bogacenia się zachodnich społeczeństw, gdy podstawowe potrzeby zostały zaspokojone zaczęto więcej uwagi poświecać ochronie środowiska. Z resztą obecne zainteresowanie energią odnawialną wynika w większej mierze ze wzrostu cen ropy naftowej i gazu niż z obaw o następujące zmiany klimatyczne (co dość dobrze obrazują wahania cen akcji firm produkujących panele słoneczne - rosną bądź spadają wraz ze zmieniającą się ceną ropy - mocno w oderwaniu od ich wyników finansowych ).
Tak więc czy biomasa jest technologią, która może być zastosowana na skalę masową? Na pewno nie w Azji. Dzięki tzw. zielonej rewolucji Indie znacząco zwiększyły ilość produkowanej żywności stając sie niemal samowystarczalne. Stopniowe bogacenie się społeczenśtwa I szerszy dostęp do medycyny oznacza, że średnia długość życia w tym kraju w XX wieku podwoiła się. (komentując wciąż rosnącą populację Ziemi pewien dyplomata z ONZ powiedział - ...'to nie jest tak, że zaczeliśmy się rozmnażać jak króliki. My jedynie przestaliśmy padać jak muchy').Zatem pomimo spadającej dzietności Hindusek (spadek z sześciorga dzieci w 1950 r. do 3.2 obecnie) populacja tego kraju będzie jeszcze długo rosnąć a wraz z nią zapotrzebowanie na żywność i energię. Dodatkowo wzrost zamożności tych społeczeństw oznacza zmianę diety. Gwałtowny wzrost spożycia mięsa w Chinach przekłada się na ceny zboża gdyż do ‘wyprodukowania’ jednego kg wołowiny potrzeba 7 kg ziarna. Jak te zmiany w kraju liczącym ponad miliard mieszkańców wpłyną na ceny żywności na świecie jeszcze się okaże.
Myślę, że jeszcze jakiś czas temu wiele osób zastanawiało się czy biopaliwa I biomasa nie pomogą rolnikom, którzy w krajach rozwijających się nie byli w stanie wydostać się z nędzy gdyż (po części dzięki sybsydiom dla rolników w UE I USA) ceny żywności (po uwzglednieniu inflacji I wzrostu zarobków) nieustannie spadały. Unia jak napisał pan Romuald nie musiałaby płacić rolnikom za nieobsiewanie pól itd. Jednak entuzjastyczne podescie do biopaliw w USA I Unii doprowadziło do gwaltwnego wzrostu cen żywności (ceny kukurydzy w Meksyku wzrosły o 70 % w ciągu 6 miesięcy-http://www.technologyreview.com/Energy/18173/). Podobna sytuacja wystąpiła w Europie co ostatnio dość obszernie opisał Der Spiegel (The Choice between Food and Fuel- http://www.spiegel.de/international/world/0,1518,530791,00.html). Wygląda na to, ze inwestując w biomasę przepłacimy podwójnie. Na spadek kosztów pozyskiwanej w ten sposób energii nie bedzięmy mogli liczyć gdyż jej koszt jest wyższy niż paliw kopalnych. Dodatkowo na wzrost dochodów będą też oczekiwać rolnicy. Zatem cięzko oczekiwać obniżenia kosztów. Nie ograniczajac tego typu upraw do określonego poziomu doprowadzimy również do wzrostu cen żywności dostając po kieszeni po raz kolejny.
Tak więc czy to rozwiązanie ma jakieś perspektywy? W przypadku energii słonecznej każde podwojenie produkcji obniża ceny o 20 procent. Pojawienie się nowych technologii jak np. CIGS, jak również znacznie zwiększona podaż krzemu w 2009 r. oznacza, że w ciągu najbliższych 2-3 lat ceny paneli spadną prawdopodobnie o 50 %. Również w przypadku turbin wiatrowych masowa produkcja i ciągłe udoskonalenia sprawiły, że w niektórych krajach koszty są niemal porównywalne z kosztami dość powszechnych na zachodzie elektrowni gazowych.
Jednak czy nie powinniśmy patrzeć na to bardziej regionalnie i inwestować w biomasę? No właśnie nie jestem przekonany. Choć wielu ekologów zdaje się wspierać np. żywność ekologiczną to ja mam świadomość, że lasy i inne tereny zielone ostały się w Europie w dużej mierze dzięki sztucznym nawozom i środkom owadobójczym (coś za coś). Dziś w naszym dążeniu do ograniczenia emisji mielibyśmy ten pozytywny proces odwrócić?
Szkoda, że Polska nie idzie śladem krajów zachodnich, które widzą sens w finansowaniu badań naukowych. Wierzę, że energia odnawialna z czasem odegra znaczącą rolę w energetyce krajów rozwiniętych jak i rozwijających się. Będzie to jednak wynikać z ciągłego rozwoju technologii i spadających kosztów a nie poświęcenia bogactwa, którego ludzkość nie ma w nadmiarze - ziemi. Luty 04, 2008, autor: Chris"


Opublikowano za zgodą Autora bloga, Pana Grzegorza Wiśniewskiego, Prezesa ECBREC IEO (na wyłączność)

http://www.odnawialny.blogspot.com


2008-02-23


  Przewodnik   Polityka prywatności   Patronaty   Współpraca   Gminy   Sklep   Edukacja   Kontakt