<- Strona główna -> Publicystyka -> FELIETONY GRZEGORZA WIŚNIEWSKIEGO -> [13] Skąd Polska ma wziąć 15%?
 SERWIS OBJĘTY JEST PATRONATEM MINISTERSTWA GOSPODARKI
W tym tygodniu nie zamieszczono żadnych nowości technicznych
 

Rezygnacja


zpp.pl
kibicujklimatowi.pl

 


 Ekologia  (5)
 FELIETONY GRZEGORZA WIŚNIEWSKIEGO  (26)
 Finansowanie OZE  (0)
 Ochrona Środowiska  (5)
 Odnawialne źródła energii  (25)
 Polityka energetyczna  (1)
 Polityka UE  (1)
 Relacje z konkursów ekologicznych i o tematyce OZE  (1)
 Rynek energii  (0)

 dodaj artykuł


Pliki do pobrania

Artykuł "Odnawialne źródła energii- słońce i jego możliwości"

Artykuł o Międzynarodowej Konferencji „Autonomia energetyczna domu, osiedla, gminy i regionu”

"List" vortalu EnergieOdnawialne.pl do uczestników II Konferencji Paliwowo-Energetycznej Polskiej Izby Paliw Płynnych 2009

Blog "SOLARIS"

Blog "Odnawialny" Grzegorza Wiśniewskiego

Tworzenie serwisów internetowych, poligrafia, gadżety reklamowe


Energiczny Obywatel
Rola społeczności lokalnej w rozwoju gospodarki niskoemisyjnej
Konkurs „Zielona Ławeczka”
KOGENERACJA - perspektywy rozwoju inwestycji

Archiwum Aktualności

Copyright © 2003-2012 EnergieOdnawialne.pl


Stolica staży
[13] Skąd Polska ma wziąć 15%?

Już wiadomo jaka jest oficjalna propozycja Komisji Europejskiej dla Polski w sprawie obowiązku (a może raczej przywileju?) udziału energii ze źródeł odnawialnych z bilansie zużycia energii w 2020 r. W projekcie dyrektywy o promocji wykorzystania energii ze źródeł odnawialnych, jednym z elementów pakietu reform 3 x 20% http://ec.europa.eu/energy/climate_actions/index_en.htm ,Polska ma mieć udział 15% aby, razem z innymi krajami członkowskimi UE w 2020 r. mogła osiągnąć 20%. Część krajów członkowskich zajęta jest obecnie kontestowaniem propozycji i szukaniem argumentów za obniżeniem poziomu dla każdego z nich oddzielnie, dodam, że kosztem innych. Wydaje mi się jednak, że choć negocjacje będą pewnie długie i męczące, to patrząc na dokumenty umieszczone na wskazanej powyżej stronie internetowej, Bruksela wydaje się być dobrze przygotowana do dalszych rozmów. Wydaje się że tym razem Komisja Europejska zadbała o PR, odwołując się np. w preambule projektu dyrektywy do wcześniejszych konsultacji, wyników barometru w krajach UE w sprawie poparcia obywateli UE nie tylko dla samej energetyki odnawialnej (60%) ale i zrozumienia poniesienia większych kosztów z tego tytułu (40%), jak i otwarciem kampanii na rzecz promocji zaproponowanego pakietu zarówno w Brukseli, jak i w krajach członkowskich, np. w Polsce w postaci briefingu zorganizowanego w przedstawicielstwie UE w Warszawie http://ec.europa.eu/polska/news/080123_energy_pl.htm
Najważniejszym jednak argumentem w negocjacjach (niestety stricte politycznych) będzie wartość merytoryczna całego pakietu, jego spójność i jakość przedstawionych poszczególnych dokumentów.

Nieoficjalne projekty dokumentów, podobnie jak cel 15% były znane wcześniej. Ale przyznam, że w oficjalnej wersji z 23 stycznia, pozytywne wrażenie zrobił na mnie dodatkowy czynnik brany pod uwagę przy ustalaniu krajowych celów ilościowych w „odnawialnej” dyrektywie, uwzględniający nie tylko wysokość PKB na głowę mieszkańca, ale też bonus dla tzw. „early starters”, czyli tych, którzy nie czekali aż „będą musieć” , a robili swoje wcześniej bo tak chcieli, nawet jeśli to było realizowane pod przyszłe korzyści. Cały problem przy ustalaniu tego typu zobowiązań międzynawowych bierze się stąd, że w każdej grupie nie brakuje sprytnych „pasażerów na gapę”, czy tych bardziej leniwych „jeżdżących na czyimś kole”, a wtedy trzeba szukać takich rozwiązań, które po pierwsze dają nagrodę tym ambitniejszych (a nie karzą ich dodatkowymi kosztami) i stwarzać sytuację, że tacy wyłamujący się jeźdźcy spotykać się będą z ostracyzmem ze strony innych, na których na krótką metę chcieliby żerować. Byłby problem, gdyby propozycja była nieprzemyślana, lub rażąco niesprawiedliwa, ale propozycja sprawia wrażenie profesjonalnej, dobrze udokumentowanej i powtórzę tu jeszcze raz, że cel 15% dla Polski jest realny i w kontekście innych krajów, sprawiedliwy. Dlatego też, choć z doniesień prasowych wynika, że rząd polski lepiej by widział 11-13% niż 15% i pewnie podejmie próbę negocjacji, to szanse powodzenia (przynajmniej w tym zakresie, a nie np. w kwestii zakresu międzynarodowego handlu certyfikatami) oceniam jako znikome. Poza wspomnianymi wyżej kłopotami z podjadaniem innym w systemie „ogrodzonego pastwiska”, problemem będzie brak dobrze udokumentowanych i nieegoistycznych argumentów.

Przypominam sobie bowiem nieco infantylne negocjacje z końca 2002 r. w sprawie ustalenia celu dla Polski na 2010 r. w zakresie zielonej energii elektrycznej w ramach analogicznej dyrektywy 2001/77/WE. Przystępując do negocjacji z Komisją Europejską (element traktatu akcesyjnego) rząd wystąpił z propozycją max 4%, podczas gdy Strategia rozwoju energetyki odnawialnej przyjęta przez Sejm RP w 2001 r. http://www.mos.gov.pl/1materialy_informacyjne/raporty_opracowania/energetyka określiła cel dla Polski na poziomie 7,5%-12,5%. Brukseli wystarczyło powołać się tylko na ten, bardzo mi bliski zresztą dokument, aby bez szemrania uzgodnić cel 7,5%. Przy okazji dodam, że proces tamtych uzgodnień i opis rozkład interesów oraz argumentów za, najpierw obniżeniem celu a potem jego rozwodnieniem, został bardzo ciekawie opisany przez Iwonę Podrygałę z Free University of Berlin w w pracy „Erneuerbare Energie im polnischen Stormsektor -analyse der Entstehung aus Augestallung der Instrumente zur Forderung der Stromerzeugung aus erneuerbare Energien”, która będzie niedługo wydana w ramach serii wydawniczej Ecological Energy Policy. Polecam tę książkę jako lekturę, także ew. polskim negocjatorom w tej nowej sprawie, gdyż wydaje mi się, że zrozumienie prawdziwego interesu własnego kraju nie jest tak proste jakby się mogło wydawać zwolennikom prostego obniżenia celu na coś co nowe i pozostania gospodarki w starych koleinach, w których może ona grzęznąć po osie.

Pewnym paradoksem na dzisiaj jest także to, że nie ma innego oficjalnego o udokumentowanego celu dla energetyki odnawialnej na 2020 r. niż cel z tej samej „Strategii” – 14% w bilansie zużycia energii pierwotnej, czyli ponad 17% w bilansie zużycia energii końcowej, czyli także więcej niż proponuje i tym razem Bruksela. Ucieszyło mnie że ten fakt został bardzo szybko (gratuluję refleksu i dobrej pamięci!) dostrzeżony przez Greenpeace Polska http://www.greenpeace.org/poland/wydarzenia/polska/energia-odnawialna . Nikt mi nie powie że to nie jest argument i chwała tamtemu rządowi i tamtemu Sejmowi III kadencji, którzy na taką wizję na początku XX wieku się zdobyli. Liczę też że obecnej ekipie wystarczy wyobraźni i w tej sprawie, i chęci do pracy pozytywnej.

Jeżeli zatem mamy do czynienia z dobrą propozycja i dla Polski, i dla UE, to może lepiej nie zastanawiać się jak tu ją utrącić, ale myśleć pozytywnie, jak to najlepiej zrobić, jak zrealizować zadanie optymalnie i najtaniej, tak, aby zameldować naszym dzieciom w 2021 roku – o jego wykonaniu, a nie powiedzieć „martwcie się teraz sami i o siebie i o mnie też”. Skąd zatem najlepiej wziąć owe 15% w 2020r. aby potem młodszym pokoleniom było łatwiej wykonać 50% na 2050 r.? Wydaje mi się, że dyskusyjne mogą być stwierdzenia, oparte na dokumentach naszego rządu podane przez Komisje Europejską w materiale towarzyszącym pakietowi 3 x 20% : „Poland – Renewable Energy Facts Sheet”, http://ec.europa.eu/energy/climate_actions/facts_en.htm , gdzie jest napisane że Polska ma największy potencjał w energetyce wodnej, biomasie i gazie wysypiskowym. Trudno mi dociec dlaczego akurat tak i w takiej kolejności? Czyli jest poważny temat do dyskusji. Wiem że Instytut Energetyki odnawialnej chciał na dzisiaj, na 23 stycznia przygotować autorską prognozę skąd wziąć 15% do 2020r. Niestety nie udało się, bo wyliczenia i wyniki wymagają jeszcze dodatkowej weryfikacji. Ale jeszcze w tym tygodniu będzie się można z nimi zapoznać na stronie internetowej http://www.ieo.pl/aktualnosci.html . Będę chciał z czytelnikami tego blogu (jeśli tacy są?) o tym właśnie porozmawiać, bo o tym właśnie warto!


Opublikowano za zgodą Autora bloga, Pana Grzegorza Wiśniewskiego, Prezesa ECBREC IEO (na wyłączność)

http://www.odnawialny.blogspot.com


2008-01-24


  Przewodnik   Polityka prywatności   Patronaty   Współpraca   Gminy   Sklep   Edukacja   Kontakt